<title_newspaper="Gazeta Robotnicza">
<title_article="Musimy budować mądrzej">
<author_1="B. Kaczmarek">
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954">
<month="11">
<date="1954-11-29">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
SŁUSZNIE mówił murarz Józef Woźniak na otwartym zebraniu partyjnym w Zjednoczeniu Budownictwa Miejskiego, na którym budowniczowie wrocławskiego Rynku zobowiązali się na cześć wyborów do rad narodowych wykonać przed terminem plan roczny, że wrocławianie liczą nieomal każdą cegłę, stawianą na nowych budowach.
Ale wrocławianie liczą nie tylko cegły. Potrafią też doskonale obliczyć straty, jakie ponosimy wskutek nienależytego opanowania przez ZBM sztuki mądrego, ekonomicznego budowania.
Ten niedostatek naszego budownictwa wrocławskiego jest dostrzegalny dla każdego chyba przechodnia. Oczywiście, najwięcej mogą na ten temat powiedzieć ludzie, którzy bezpośrednio   zajmują się budownictwem.
ZA PIĘKNĄ FASADĄ
Kogóż nie raduje widok pięknej fasady domów nr nr 94 i 96 przy ulicy Świerczewskiego.   Lada dzień zamieszkają w tych blokach nowi lokatorzy, ludzie czekający często od lat na   przydziały mieszkaniowe. Ale zanim ten dzień nadejdzie...
Przejdźmy się po nowych mieszkaniach w tych budynkach, a przekonamy się, ile pieniędzy marnuje się tutaj właśnie dlatego, że nie umiemy koordynować poszczególnych etapów budownictwa.
Z tego samego powodu jakość robót jest w wielu wypadkach niższa, aniżeli należy wymagać.
Oto w wymalowanych już pokojach kuje się otwory dla przeprowadzenia instalacji elektrycznej, względnie dla jej uzupełnienia. Również na klatkach schodowych wierci się „dziury w całym" w poszukiwaniu „pionów". W łazienkach, które są już w zasadzie także gotowe, ta sarna „historia". To tu, to tam instalatorzy prują ścianki.
A potem trzeba oczywiście zalepiać te wszystkie ślady poszukiwań i dłubaniny instalatorów, zamalowywać... Nie zawsze jednak malarze potrafią dobrać identyczny odcień farby i w rezultacie w nowym mieszkaniu widzimy ściany o niejednolitych odcieniach.
CO MÓWI STARSZY MAJSTER LEJDO
Starszy majster Lejdo wzdycha i stwierdza melancholijnie:
— Za te pieniądze, co nas kosztują te poprawki, można by wybudować kilka nowych mieszkań.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language>
</author_1> 
</title_article>
</title_newspaper>